Azjatyckie kosmetyki – czy podbiją europejski rynek?

Azjatyckie kosmetyki – czy podbiją europejski rynek?

Sekrety urody Azjatek już od jakiegoś czasu budzą duże zainteresowanie Europejek. Mimo różnic w typach urody, ich sposoby sprawdzają się na całym świecie. Czy marki takie jak skin79, Benton czy Holika Holika na stałe zagoszczą w naszych kosmetyczkach?

Pielęgnacja – czego możemy nauczyć się od Azjatek

Kultura zachodnia to praktyczne podejście do pielęgnacji skóry. Najczęściej po kremy oraz inne kosmetyki sięgamy dopiero wtedy, gdy pojawią się niedoskonałości lub chcemy zapobiec procesom starzenia się, np. zmarszczkom. Wśród Azjatek panuje jednak przekonanie, że dbanie o cerę to przyjemność, którą warto celebrować. Rytuał pielęgnacji według szkoły azjatyckiej jest wieloetapowy i kojarzy się z samymi pozytywami. Równie wiele uwagi Koreanki czy Japonki poświęcają zdrowemu odżywianiu, czy też naturalnej aktywności fizycznej.

Kilkuetapowy azjatycki rytuał piękna

Azjatyckie metody pielęgnacji cery skłaniają do systematyczności i kompleksowego zadbania o siebie. Z początku może się to wydawać zbyt skomplikowane lub długotrwałe, jednak potrafi dać wiele satysfakcji i zachwycić efektami. Wystarczy spojrzeć na piękną i gładką cerę Koreanek oraz ich grube, lśniące włosy. Kobiety Wschodu w pielęgnacji stawiają na:

  1. Demakijaż naturalnym olejkiem – to pierwszy etap oczyszczania skóry.
  2. Oczyszczanie – najlepiej myjącą pianką na bazie wody.
  3. Peeling – dostosowany do potrzeb skóry (1-2 razy w tygodniu).
  4. Tonizowanie – by przywrócić prawidłowe pH skórze.
  5. Serum – mocno odżywcze, przeciwzmarszczkowe, nawilżające lub regenerujące.
  6. Maseczka w płachcie – tutaj mamy do czynienia z coraz większym wyborem. W ostatnim czasie ogromną popularność zdobyły produkty skin79 z motywem zwierzaków.
  7. Krem nawilżający (np. ze śluzem ślimaka).

Skin79 – pielęgnacja przyjemna dla oka

Azjatyckie kosmetyki na całym świecie zasłynęły z niezwykle estetycznych opakowań i przyjemnego zapachu. Kolorowe grafiki z motywami zwierząt i roślin to także efekt podejścia do dbania o cerę jako czynności, która ma dawać radość i budzić jak najmilsze odczucia. Nie umknęło to uwadze Europejek, które z chęcią przejęły od koleżanek ze Wschodu miłość do pięknych etykietek koreańskich kosmetyków. Przykładem marki, która zachwyciła także Polki jest skin79. Kto nie skusiłby się na maseczkę w kształcie pandy, tygrysa czy uroczego liska?

Można odnieść wrażenie, że producenci kosmetyków wywodzących się z Azji chcą zaciekawić klientów wyglądem, a zatrzymać składem swoich produktów. Poza doznaniami estetycznymi Azjatki cenią sobie również naturalne składniki i roślinne esencje. To jedna z najważniejszych zalet koreańskich czy japońskich produktów do twarzy.

Kosmetyki Dalekiego Wschodu z pewnością są ciekawą propozycją dla osób zainteresowanych świadomą pielęgnacją skóry. Zaciekawią również fanki i fanów ekologicznych kosmetyków, a także zwolenników krótkich składów. Już teraz są chętnie stosowane przez wiele Europejek. To filozofia pielęgnacji, którą warto poznać, by wyrobić sobie o niej własną opinię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.