Nie ignoruj bólu głowy

Nie ignoruj bólu głowy

Bólu głowy nie wolno bagatelizować. Może być objawem zmęczenia albo nadciągającej miesiączki, ale może także zwiastować poważną chorobę. Jeśli dobrze znasz swój organizm, robisz badania profilaktyczne i odczytujesz sygnały płynące z twego ciała bez pomyłek – możesz spać spokojnie. Znasz migrenową aurę; wiesz, kiedy do akcji wkraczają hormony; trafnie interpretujesz symptomy przemęczenia; wiesz, kiedy masz za wysokie/za niskie ciśnienie i że zaraz będzie burza, bo ci się wydłuża… czas reakcji.

W podobnych sytuacjach sięgasz zawsze po sprawdzone specyfiki przeciwbólowe. Nie ma czasu na eksperymenty: wiesz, że ból głowy potrafi na długo wyłączyć cię z normalnej aktywności, a na to nie możesz sobie pozwolić.

Aby uniknąć sytuacji, w której czujesz, że zaraz łeb ci pęknie, odpowiednio wcześnie zażyj tabletkę, a następnie, jeśli to tylko możliwe:

– odizoluj się choć na chwilę w pomieszczeniu cichym i zacienionym;

– jeśli cały czas jesteś w biegu – usiądź; jeśli pół dnia przesiedziałeś przy komputerze – wstań i pospaceruj po świeżym powietrzu;

– nie pij kawy ani mocnej herbaty, ale szklankę wody – owszem;

– spróbuj nie myśleć o niczym; praca nie zając – nie ucieknie.

Jeśli zażywasz naprawdę skuteczne tabletki przeciwbólowe, za pół godziny będziesz jak młody bóg! Daj sobie czas.

Nigdy nie bierz tabletek od znajomych tylko dlatego, że im pomogły. Nazwy mogą być mylące: w wielu lekach jest ta sama substancja czynna, choć mają inne nazwy handlowe. Jeśli połkniesz nadmiar pastylek, ból głowy wcale nie minie szybciej, za to pojawią się inne kłopoty. Uważaj zwłaszcza na leki, które jeszcze nie dawno dostępne były wyłącznie na receptę, a od niedawna można je kupić wszędzie: nawet w supermarkecie i na stacji benzynowej. Najpierw poradź się lekarza. Nie eksperymentuj na sobie: ciało może zareagować inaczej, niż byś przypuszczał.

Jeśli bóle głowy się nasilają albo powtarzają – idź do lekarza. Chociażby po to, żeby się nie denerwować o swój stan zdrowia i mieć kłopot… z głowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.